Golf, Vader, Wałęsa i Petru…

18 grudnia 2015 | | Opinie i komentarze | 2 komentarze

Wyszukaj: demokracja media propaganda

Stała się rzecz podła! Wojciech Sumliński, autor zbrodniczej książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” został uniewinniony.

Na szczęście wciąż obowiązuje zasada sformułowana przez byłego już Prezydenta Polski Ludowej: „Jeżeli Pan chce mnie pytać, to niech Pan nawet o niego nie pyta”. W myśl tej zasady postępowe media dzielnie przemilczały wyrok nierozgrzanego sądu i zajęły się sprawami naprawdę ważnymi. Oto w Krakowie stoi Golf należący do Prezydenta Dudy. Jest źle zaparkowany. Zbrodnia ta godzi w Demokrację i państwo prawa. Masy robotnicze domagają się natychmiastowego przeparkowania pojazdu. W tym samym czasie w Gdańsku Tytan Demokracji, Ojciec Wolności, Lecha Wałęsa złożył uroczystą obietnicę, że jeśli Polacy się nie opamiętają, to będzie musiał jeszcze raz stanąć na czele i poprowadzić ten bój. Tak, „Bój to był nasz ostatni!” – będą śpiewały przyszłe pokolenia. Z kolei w Warszawie zatrzymano Lorda Vadera, a podległe tow. Gronkiewicz-Waltz służby tłumaczą się, że stał po ciemnej stronie mocy. Najważniejsza wiadomość jest jednak inna. Nowoczesna jest sondażowym przodownikiem. Dzięki temu Słońce Petru będzie jeszcze bardziej grzało swymi słowami miliony widzów w całej Polsce. Więcej Petru! Więcej Petru! Krzyczą masy robotnicze w całej Polsce. A o Sumlińskim ani mru mru. By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!












  • Zostawiliście 2 wypowiedzi w temacie “Golf, Vader, Wałęsa i Petru…

    1. mk napisał(a):

      ZNALEZIONE na ONECIE: Apokaliptyczny cień Lecha Wałęsy-wywiad ze śp.Anną Walentynowicz
      Opublikowany w Walentynowicz Anna, ■ wywiady przez Maciejewski Kazimierz w dniu 26 Sierpień 2010 z Anną Walentynowicz rozmawia Zbigniew K. Rogowski)
      ……… cytat:
      >>Jak zrodziło się ziarno konfliktu z Wałęsą…

      7 sierpnia 1980 roku zwolniono Panią z pracy, co było reakcją władz na aktywność w jawnych, ale nielegalnych Wolnych Związkach Zawodowych WZZ, których była Pani współzałożycielką. Tydzień po Pani zwolnieniu wybuchł strajk z żądaniem przywrócenia do pracy Pani oraz wcześniej zwolnionego Wałęsy. Domagano się także podwyżki płac i budowy Pomnika Ofiar Grudnia 1970 roku. Na czele protestu stanął elektryk Lech Wałęsa i Pani, operator dźwigu. Po spełnieniu postulatów przez dyrekcję stoczni, Lech Wałęsa przerwał strajk już trzeciego dnia…

      Tak. Przekonywał ludzi, że strajk zakończony, więc żeby się rozeszli do domów. Razem z Aliną Pieńkowską, współzałożycielką WZZ, z zawodu pielęgniarką, udało mi się podtrzymać strajk, gdyż rysowała się szansa zalegalizowania WZZ.

      Czy w przypadku zaprzestania strajku przez Panią, Alinę Pieńkowską i dużą liczbę stoczniowców wygasłyby strajki w Trójmieście?

      Gdyby wtedy strajk został wygaszony, pewnie nieprędko doszłoby do sytuacji, w której narodziłaby się przyszła „Solidarność”. Jeśliby się w ogóle narodziła. Tu wspomnę, że strajk protestacyjny w mojej i Wałęsy obronie zainicjował Piotr Maliszewski, którego nazwiska nigdzie Pan nie zobaczy, młody robotnik z Lidzbarka Warmińskiego, w czym mu dopomógł stoczniowiec Bogdan Felski. To nie był Wałęsa! On się włączył dopiero trzeciego dnia i zaraz strajk zakończył. Owego trzeciego dnia, po pokrzykiwaniach Wałęsy o rozejściu się do domów, dostrzegłam go siedzącego na wózku akumulatorowym. Podeszłam do niego i powiedziałam, że strajk ma trwać dalej. Pachniało odeń alkoholem, którym wcześniej uraczył go dyrektor stoczni Gniech. Może nie tyle moje słowa, co widok powracających stoczniowców, którzy zareagowali na mój i Aliny Pieńkowskiej apel, sprawił, że Wałęsa poprosił (tak, poprosił!), by mógł kontynuować strajkowy protest. Powiedział: – Jak się nie będę nadawał, to mnie wyrzucicie.

      Czy właśnie wtedy powstało zarzewie Pani ostrego konfliktu z Lechem Wałęsą?
      Tak,…….”

      http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2010/09/03/apokaliptyczny-cien-lecha-walesy-wywiad-ze-sp-anna-walentynowicz/

    2. mk napisał(a):

      ZNALEZIONE na ONECIE: Apokaliptyczny cień Lecha Wałęsy-wywiad ze śp.Anną Walentynowicz
      Opublikowany w Walentynowicz Anna, ■ wywiady przez Maciejewski Kazimierz w dniu 26 Sierpień 2010 z Anną Walentynowicz rozmawia Zbigniew K. Rogowski)
      ……… cytat:
      >>Jak zrodziło się ziarno konfliktu z Wałęsą…

      7 sierpnia 1980 roku zwolniono Panią z pracy, co było reakcją władz na aktywność w jawnych, ale nielegalnych Wolnych Związkach Zawodowych WZZ, których była Pani współzałożycielką. Tydzień po Pani zwolnieniu wybuchł strajk z żądaniem przywrócenia do pracy Pani oraz wcześniej zwolnionego Wałęsy. Domagano się także podwyżki płac i budowy Pomnika Ofiar Grudnia 1970 roku. Na czele protestu stanął elektryk Lech Wałęsa i Pani, operator dźwigu. Po spełnieniu postulatów przez dyrekcję stoczni, Lech Wałęsa przerwał strajk już trzeciego dnia…

      Tak. Przekonywał ludzi, że strajk zakończony, więc żeby się rozeszli do domów. Razem z Aliną Pieńkowską, współzałożycielką WZZ, z zawodu pielęgniarką, udało mi się podtrzymać strajk, gdyż rysowała się szansa zalegalizowania WZZ.

      Czy w przypadku zaprzestania strajku przez Panią, Alinę Pieńkowską i dużą liczbę stoczniowców wygasłyby strajki w Trójmieście?

      Gdyby wtedy strajk został wygaszony, pewnie nieprędko doszłoby do sytuacji, w której narodziłaby się przyszła „Solidarność”. Jeśliby się w ogóle narodziła. Tu wspomnę, że strajk protestacyjny w mojej i Wałęsy obronie zainicjował Piotr Maliszewski, którego nazwiska nigdzie Pan nie zobaczy, młody robotnik z Lidzbarka Warmińskiego, w czym mu dopomógł stoczniowiec Bogdan Felski. To nie był Wałęsa! On się włączył dopiero trzeciego dnia i zaraz strajk zakończył. Owego trzeciego dnia, po pokrzykiwaniach Wałęsy o rozejściu się do domów, dostrzegłam go siedzącego na wózku akumulatorowym. Podeszłam do niego i powiedziałam, że strajk ma trwać dalej. Pachniało odeń alkoholem, którym wcześniej uraczył go dyrektor stoczni Gniech. Może nie tyle moje słowa, co widok powracających stoczniowców, którzy zareagowali na mój i Aliny Pieńkowskiej apel, sprawił, że Wałęsa poprosił (tak, poprosił!), by mógł kontynuować strajkowy protest. Powiedział: – Jak się nie będę nadawał, to mnie wyrzucicie.

      Czy właśnie wtedy powstało zarzewie Pani ostrego konfliktu z Lechem Wałęsą?
      Tak,…….”

      http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2010/09/03/apokaliptyczny-cien-lecha-walesy-wywiad-ze-sp-anna-walentynowicz/

    Dodaj komentarz

    Doceniasz to co robimy?
    Czujesz się na siłach aby pomóc?
    Wspomóż nas w dalszym działaniu

    Wybierz swój abonament dobrowolny
    Podziel się słowem
    rezygnacja


    Nasze nowości

    Prawdziwe przyczyny rozmów Okrągłego Stołu

    Stanisław Michalkiewicz

    Problemy ze smogiem

    Prof. Jan Szyszko – Polski Punkt Widzenia

    Historia człowieka który po powrocie do Polski stracił wszystko

    Jak my to widzimy – z daleka widać lepiej

    Temat TABU – świecki święty Jurek Owsiak i WOŚP

    25 finał WOŚP

    Koniec wielkiej koalicji?

    Myśląc Ojczyzna – prof. Mirosław Piotrowski

    Dziennikarskie szambo TVN i CNN

    TVN to jest kompletny syf – Mariusz Max Kolonko, Mówię Jak Jest

    Gospodarka i Unia Europejska

    Debata Stanisława Michalkiewicza z młodzieżą gorzowskich liceów

    Cejrowski: Trump usadził CNN

    Kto się zajmie TVN-em?

    Bolesna wierność prawdzie

    Myśląc Ojczyzna – ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz

    Ten więcej ma, kto więcej da

    Ktoś powie, że nielogicznie brzmi stwierdzenie, iż więcej ma ten, kto więcej da innym. A jednak. Ola, Asia, Filip i Stefan to czwórka młodych ludzi, którzy swój wolny czas postanowili poświęcić innym i pojechali do dalekiej Afryki, aby wakacje spędzić na wolontariacie w Rwandzie.

    O zewnętrznych świadectwach potwierdzających prymat św. Piotra i Stolicy Rzymskiej

    Mocni w wierze – ks. prof. Jan Perszon

    Miesięcznica smoleńska – 10.01.2017

    Msza św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej w archikatedrze warszawskiej

    Nasi misjonarze

    Myśląc Ojczyzna – prof. dr hab. Piotr Jaroszyński