Petru broni Konstytucji 3 Maja

5 maja 2016 | | Opinie i komentarze |

Wyszukaj: konstytucja propaganda Ryszard Petru

Co się napisało, to się już nie odpisze – to stara dobrze znana prawda Internetów.

I tak oto cały postępowy świat obiegły słowa Słońca Petru, napisane pospiesznie na Facebooku: „Nasza Konstytucja ma już 225 lat. Druga na świecie, pierwsza w Europie. Trzyma się świetnie, choć PiS uparł się by przeszła przymusowy lifting. Wierzę, że mimo przejściowych „niedogodności” będzie nas chronić przez kolejne stulecia.” Słowa te wywołały niemałe zamieszanie. Bo oto na kilka dni przed wielką manifestacją obrońców Demokracji Ryszard Słońce Petru, pierwszy hipster konstytucjonalizmu, ogłosił, że wciąż chroni nas konstytucja 3 maja. To zaś oznacza, że każdy polski chłop, robotnik i inteligent powinien bronić nie tylko Demokracji, ale i konstytucyjnie zagwarantowanej dziedzicznej monarchii Wettynów. I nawet małe dzieci wiedzą czym to grozi. Kaczyński nie szanuje żadnej konstytucji, także 3 maja, i jest niemal pewne, że prędzej czy później złamie jej zapisy i sam zasiądzie na tronie nakazując, aby tytułować go: z Bożej łaski i woli narodu król polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, etc., etc. Tym samym spełni się najczarniejszy koszmar tow. red. Michnika. By żyło się gorzej! By żyło się gorzej wszystkim!









Dodaj komentarz

Doceniasz to co robimy?
Czujesz się na siłach aby pomóc?
Wspomóż nas w dalszym działaniu

Wybierz swój abonament dobrowolny
Podziel się słowem
rezygnacja


Nasze nowości


Pokolenie głów pochylonych nad smartfonem

Rozmowy Niedokończone


Dlaczego w Braniewie zniknęła mleczarnia i kto za tym stoi?

Stanisław Michalkiewicz kontra przeciwnicy wolnego rynku


Fundacja Otwarty Dialog w prokuraturze

Dominik Tarczyński


Wojsko w pomocy poszkodowanym po nawałnicy

Polski Punkt Widzenia – Michał Dworczyk


Kogo kompromituje kara dla Legii Warszawa?

Rozmowa z wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego Ryszardem Czarneckim.