18 marca 2016 | | Opinie i komentarze |

Wyszukaj: demokracja propaganda Trybunał Konstytucyjny USA

Cały postępowy świat obiegła informacja, że na tajnym spotkaniu Kaczyńskiego z ambasadorem USA atmosfera była lodowata. Jak lód w kałuży kruszy się sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.

Zdaniem postępowych mediów powodem są kaczystowskie knowania wokół Trybunału Konstytucyjnego. To jednak tylko czubek góry lodowej. Bo przecież każdy wie, że sojusznikiem USA jest Arabia Saudyjska, gdzie nie ma Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej nie ma nawet Demokracji. Wniosek z tego płynie jeden: Polska za rządów Kaczyńskiego jest znacznie gorsza niż islamska monarchia absolutna i stała się głównym zagrożeniem dla światowego pokoju. Rosja już wycofuje swoje wojska z Syrii. Cały świat musi dziś stawić czoło rodzącemu się kaczystowskiemu zagrożeniu. Polscy demokraci czekają na wyzwolenie. Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru trzymają kwiaty w pogotowiu. By żyło się lepiej!









Dodaj komentarz

Doceniasz to co robimy?
Czujesz się na siłach aby pomóc?
Wspomóż nas w dalszym działaniu

Wybierz swój abonament dobrowolny
Podziel się słowem
rezygnacja


Nasze nowości

Veto prezydenta Dudy

Jacek Sasin – Polski Punkt Widzenia

Sądy są osadzone w PRL

Negatywne emocje wokół konfliktu o sądy są coraz mocniejsze. Jerzy Jachowicz wspomina przy tej okazji sprawę prof. Zygmunta Baumana. Dlaczego sądy kilka lat temu ukarały młodych ludzi protestujących przeciwko człowiekowi, który wyrządził wiele szkód polskim obywatelom? Czy w tym i przy wielu innych incydentach w III RP nie doszło do niesprawiedliwego orzeczenia o winie? Kto • dalej »

Totalitarny program integracji europejskiej

Krzysztof Karoń

Ideologiczne źródła degradacji teatru dziś

Prof. Jacek Bartyzel

O patologiach w sądownictwie

Niezawisłości sędziów i sądów trzeba bronić – to nie podlega wątpliwości. Stanisław Janecki przypomina o tym, zwracając uwagę jednak, że obecna sytuacja jest koniecznością. Czy doszło do jakiejkolwiek weryfikacji środowiska sędziowskiego podczas transformacji z PRL do III RP? Czy pamiętny wybór sędziów TK „na zapas” nie był właśnie próbą ratowania starego stanu rzeczy przed reformami?