Sądny dzień Grzegorza Brauna – Wrocław 09.12.2011

Oświadczenie Grzegorza Brauna po umorzeniu przez sąd sprawy toczącej się ponad 3 i pół roku, o pobicie i znieważenie funkcjonariusza państwa polskiego na służbie.

Wrocławski Sąd Rejonowy umorzył dziś sprawę Grzegorza Brauna oskarżonego o napaść na policjantów, która toczyła się od 2008 roku. Prokurator oświadczyła, że nie będzie uczestniczyć w rozprawie. Reżyser nie jest usatysfakcjonowany wyrokiem i uważa go za próbę „zamiecenia sprawy pod dywan”. „Zrobiono krzywdę polskiemu wymiarowi sprawiedliwości i nie pozostawię tego w tym stanie”. Reżyser zastanawia się nad formą zażalenia na dotychczasowe postępowanie sądów. Kilka lat nękania procesem będącym wynikiem sfabrykowanych oskarżeń ze strony funkcjonariuszy publicznych, bezpodstawne utajnienie rozpraw oraz poważne naruszania prawa – tego wszystkiego nie można skwitować prostym „umarza się”.

Reżyser, bardzo zmęczony po nocnej podróży z Warszawy (wystąpił we wczorajszym programie Janka Pospieszalskiego, który został skrócony o kilka minut zawierających reakcję Brauna na obrażanie go przez Celińskiego i Czumę), wyszedł z rozprawy z mieszanymi uczuciami. Wygłosił tylko krótkie oświadczenie do zgromadzonej publiczności. Na sali rozpraw nie pojawili się przedstawiciele mediów, choć początek procesu i oskarżenia wobec Brauna relacjonowano szeroko.

Policja i prokuratura mają tydzień na zaskarżenie umorzenia, a G. Braun ma pięć lat na wniesienie sprawy o bezzasadne oskarżenie.

Podobne