Absurdalny przydział w wojsku: Został dowódcą kompanii po 20 latach przerwy. Szokująca prawda o polskich rezerwach – Dariusz Rozwadowski ujawnia luki w systemie.
Otrzymał kartę mobilizacyjną na dowódcę kompanii saperów, mimo że jego jedyny kontakt z armią to krótkie przeszkolenie studenckie sprzed dwóch dekad. Obecny system przydziela krytyczne funkcje dowódcze osobom cywilnym, które od lat nie brały udziału w żadnych ćwiczeniach odświeżających wiedzę taktyczną. W razie realnego zagrożenia na barki nieprzygotowanych rezerwistów spadnie odpowiedzialność za życie setki żołnierzy oraz zarządzanie skomplikowanymi operacjami technicznymi. Rozmówca punktuje gigantyczne zaniedbania w szkoleniu kadr, które sprawiają, że nowoczesne uzbrojenie może pozostać bez fachowej i sprawnej obsługi. Dokumenty o najwyższym priorytecie trafiają do ludzi, których wiedza wojskowa opiera się na przestarzałych schematach z czasów zimnej wojny. Ministerstwo Obrony Narodowej w oficjalnych komunikatach utrzymuje, że wszelkie przydziały są zgodne z posiadaną specjalnością, ignorując brak realnych kompetencji wezwanych osób. Gość programu alarmuje, że ogromna luka pokoleniowa w rezerwach stanowi fundamentalne zagrożenie dla skuteczności działań obronnych państwa. Materiał obnaża niebezpieczną dysproporcję między optymistyczną narracją polityków a faktycznym stanem przygotowania obywateli do ewentualnego konfliktu.
W razie konfliktu mam odpowiadać za zdrowie i życie ponad setki ludzi, nie mając do tego żadnych realnych kompetencji














