Przyjęlibyśmy każdy wynik śledztwa, gdyby ono było prowadzone rzetelnie. Głos wewnętrzny mówił mi od początku, że to nie była kwestia przypadku, że to było działanie czyjejś zbrodniczej ręki – mówi w rozmowie z Markiem Pyzą Andrzej Melak, brat ś.p. Stefana Melaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej