Leszek Żebrowski bezlitośnie obnaża hipokryzję państwa, które surowo karze za słowa o współczesnych celebrytach, a jednocześnie pozwala na bezkarne opluwanie Żołnierzy Wyklętych.
Brak faktycznej dekomunizacji po 1989 roku sprawił, że ubeccy oprawcy dożyli swoich dni w luksusie, podczas gdy ich ofiary zderzyły się z systemową pogardą.
Tysiące niezłomnych patriotów spędziło najlepsze lata swojego życia w stalinowskich katowniach, znosząc niewyobrażalne tortury za wierność ojczyźnie. Historia Franciszka Cieślaka, który przesiedział ponad dwadzieścia lat w komunistycznym więzieniu z roztrzaskanymi kolbami palcami, stanowi tragiczny symbol tamtego pokolenia.
Gdy go później na koniec tego spotkania z boku spytałem co by zrobił, gdyby jeszcze raz mógł powtórzyć swoje życie, czy nie żałuje tego 21 i pół roku w więzieniach […] a on z takim błyskiem w oku mówi: Tak, robiłbym to samo, ale lepiej, nie dałbym się tak szybko złapać
Dzisiaj trwa brutalna ofensywa dezinformacyjna, polegająca na fałszowaniu faktów i celowym przypisywaniu polskim partyzantom zbrodni, których nigdy nie popełnili. Prawdziwe dokumenty z lokalnych archiwów leżą nietknięte, ponieważ rzetelna prawda o powojennych pacyfikacjach i obławach NKWD pozostaje dla wielu wpływowych środowisk skrajnie niewygodna. Prelekcja ujawnia również szokujące losy funkcjonariuszy aparatu represji, którzy za okupacji kolaborowali z Gestapo, a po wojnie robili kariery naukowe pod parasolem nowej władzy. Naród ignorujący prawdę historyczną skazuje się na utratę suwerenności i staje się posłusznym narzędziem w rękach zupełnie obcych sił.















