„Eko” znaczy Ściema

Weszła w życie unijna dyrektywa o walce z plastikiem. Kolejny doskonały przykład pozorowania walki o szlachetną sprawę przez mnożenie bezsensownych biurokratycznych rytuałów, nie mających żadnego wpływu na deklarowane cele, za to otwierających kolejne możliwości robienia na wielką skalę przewałów, przekrętów oraz myków kosztem prostych obywateli i konsumentów.

Globalna Kleptokracja

27 wielkich światowych koncernów zaapelowało do Unii Europejskiej o wprowadzenie zakazu używania samochodów z tradycyjnym napędem. Ten sam numer, co z „energooszczędnymi” żarówkami – tylko kasa do wydojenia z poddanych przymusowi konsumentów nieporównywalnie większa.