Panie profesorze 10 lutego 1940 roku moją rozległą wielopokoleniową rodzinę deportowano na sybir. Tam w łagrach rodzina została zdziesiątkowana. Ci którym szczęśliwie udało się przeżyć i powrócić do kraju powrócili z mocno zrujnowanym zdrowiem. Ja z powodu zrujnowanego zdrowia przedwcześnie przeszedłem na rentę chorobową. Lecz gdy złożyłem wniosek o zadośćuczynienie za odebrane zdrowie w niewoli, to od tamtej chwili aż po dzień dzisiejszy mam przeciwko sobie szereg konstytucyjnych organów państwa włącznie z Rzecznikiem Praw 0bywatelskich. A najbardziej boli mnie taki przewrotny fakt, że podczas każdej rocznicy deportacji, różni oficjele lejąc krokodyle łzy głoszą z patosem i współczuciem wylewając cynicznie cały potok słów o tragicznym losie Sybiraków. Gdyż ni jak ma się to do rzeczywistości.
Globalna dominacja Stanów Zjednoczonych kruszy się na naszych oczach. Dr Leszek Sykulski ujawnia kulisy starcia na Bliskim Wschodzie, które definitywnie ...
Większość z nas uważa Platona za ojca europejskiej myśli, jednak głębsza analiza jego tekstów ujawnia fundamenty pod budowę społeczeństwa całkowicie ...
Jeden komentarz
Panie profesorze 10 lutego 1940 roku moją rozległą wielopokoleniową rodzinę deportowano na sybir. Tam w łagrach rodzina została zdziesiątkowana. Ci którym szczęśliwie udało się przeżyć i powrócić do kraju powrócili z mocno zrujnowanym zdrowiem. Ja z powodu zrujnowanego zdrowia przedwcześnie przeszedłem na rentę chorobową. Lecz gdy złożyłem wniosek o zadośćuczynienie za odebrane zdrowie w niewoli, to od tamtej chwili aż po dzień dzisiejszy mam przeciwko sobie szereg konstytucyjnych organów państwa włącznie z Rzecznikiem Praw 0bywatelskich. A najbardziej boli mnie taki przewrotny fakt, że podczas każdej rocznicy deportacji, różni oficjele lejąc krokodyle łzy głoszą z patosem i współczuciem wylewając cynicznie cały potok słów o tragicznym losie Sybiraków. Gdyż ni jak ma się to do rzeczywistości.