Mija właśnie setny dzień od oficjalnego wkroczenia wojsk Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy.


O samej wojnie padła już niezliczona ilość słów, dlatego czas najwyższy wyjść poza przesuwanie pionków na mapie i zastanowić się jaki wpływ na ten konflikt na świat. A może nie ma właśnie żadnego wpływu, choć nieustannie powtarza się nam, że wszystkie plagi drożyzny, inflacji, zapaści, niedoborów i przestojów są winą Putina.
Artur Kalbarczyk