O aferze Amber Gold – rozmowa z prokuratorem o wieloletnim stażu Stanisławem Piotrowiczem – obecnie posłem PiS.
Jak to się mogło stać, że ktoś taki, jak Marcin P. ktoś kto nie płacił podatków, nie składał pitów, nie płacił zusu itp. przez lata skutecznie funkcjonował w „państwie prawa”? Jak to możliwe, że pozwalały na to Sądy, Prokuratury, Urzędy Skarbowe, Urząd Lotnictwa Cywilnego, Służby Specjalne itd. Czy istnieje „oszustwo zgodne z prawem”? Takiej figury retorycznej w odniesieniu do afery Amber Gold użył Donald Tusk.















4 komentarze
wszyscy jestescie tacy sami
A ja myślę że ta prokuratura była zależna,a co gorsze w zmowie z jej uczestnikami.Czy nie słyszeliśmy uległości sędziego który do dnia dzisiejszego jest sędzią?Nie widzieliśmy funkcjonariuszy PO jak ciągnęli samolot tej przestępczej firmy.W nagraniach ze wspólnych posiłków za pieniądze podatników wiemy że Prezes NBP informował D.Tuska o przestępczej działalności Amber Gold i co w tej materii zrobił D.Tusk,a no nic bo w tej firmie zatrudniony byl jego szyn.