Toksyczna żywność zaleje nasz rynek i zniszczy rolnictwo szybciej niż myślisz.
Anna Bryłka demaskuje skandaliczne działania Komisji Europejskiej, która dąży do tymczasowego wprowadzenia w życie umowy z krajami Mercosur już od 1 maja. Unijni urzędnicy podzielili dokument na dwie części, aby sprytnie ominąć wymóg jednomyślności i uniknąć trudnego procesu ratyfikacji w parlamentach narodowych.
Sytuacja z Mercosurem wygląda następująco, że umowa tymczasowo najprawdopodobniej wejdzie w życie, no a już wkrótce finalizacja umowy z Australią i niedawno przegłosowana tutaj w Parlamencie Europejskim umowa ze Stanami Zjednoczonymi. Wszystkie poświęcają europejskie rolnictwo
Poseł ujawnia, że legalność tych działań budzi ogromne wątpliwości prawne, a polski rząd ma zaledwie dwa miesiące na złożenie oficjalnej skargi do TSUE. Niestety przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej ignorują zagrożenie i celowo opóźniają działania, aby nie narazić się politykom w Brukseli. Skutkiem tej opieszałości będzie masowy napływ do Europy brazylijskiej wołowiny naszpikowanej hormonami wzrostu oraz toksycznego słonecznika z Argentyny. Unia Europejska nie posiada realnych narzędzi, aby skutecznie skontrolować bezpieczeństwo i jakość importowanej z Ameryki Południowej żywności. Problem potęguje dodatkowo forsowana umowa z Australią, która jeszcze bardziej uderzy w interesy lokalnych producentów. Politycy z Polski po raz kolejny głosują przeciwko debatom mającym na celu ratowanie naszego sektora rolno-spożywczego.













