Znowu nas czeka geopolityczne rozdanie kart....
Idioci mają to do siebie, że są szczerzy, no więc nie dziwmy się wielce czcigodnemu panu posłowi....
Zagraniczne armie wejdą bez oddania jednego strzału. Wojsko po prostu nie opuści swoich garnizonów....
Żeleński nie negocjuje, on nie prosi, on żąda, on zawsze ma żądania, bo on jest obrońcą Europy, broni wszystkich przed bardzo złym Putinem....
Prawda istnieje obiektywnie i nie leży tam gdzie większość myśli, tylko tam gdzie leży....
Geopolityczny bigos przyprawiony funduszami Sorosa....
Stworzenie jakiejś armii najemnej z Ukraińców która miałaby chronić Europę wcześniej czy później mogłoby się skończyć tym że ci Ukraińcy po prostu przejęliby w tych państwach władzę polityczną...
Trzeba po prostu wyjść z tego fałszywego układu odniesienia który został nam zadany w poprzednich pokoleniach...
Realne zagrożenie zastępuje dotychczasowe złudzenia...
Zawsze tak było w historii, że Niemcy podjudzali Ukraińców przeciwko Polakom, a potem zostawiali ich z tego i prędzej czy później dogadywali się z Rosją, bo to Rosja jest prawdziwym punktem odniesieni...



























