Lewacka obłuda! „Polityka” wulgarnie walczy z… przekleństwami

Zgrywają światłych intelektualistów. Rzekomo kochają kulturę wysoką i gardzą chamstwem. Ba! Nawet gotowi są wypowiedzieć wojnę zachowaniom niestosownym. Tyle tylko, że lewicowa „Polityka” posługuje się w swojej walce grubiańskimi metodami. Wulgarna walka z przekleństwami? Trudno o większą obłudę! Ale czemuż się dziwić, skoro mówimy o postkomunistycznym tygodniku.

Piekło dekomunizacji

Cały kraj ogarnęło prawdziwe piekło dekomunizacji. W nagonce na ulice, place i pomniki utrwalaczy władzy ludowej biorą udział nawet dzieci. Mimo protestów Gazety Wyborczej z polskich miast znikają symbole wyzwolenia i – jak to określiła znana feministka tow. Bratkowska – „najbardziej proludzkiego, humanitarnego ustroju” w dziejach ludzkości.

Lewactwo: Kościół nie może „mieszać się do polityki” w sprawie obrony życia poczętego. A co z modlitwą o pokój?

Lament środowisk postępowych nad przysłowiowym już „mieszkaniem się” Kościoła do spraw publicznych wszedł na stałe do kanonu polszczyzny politycznej. Najświeższa edycja tego jazgotu związana jest ze sprawą feministki oskarżonej o zakłócanie Mszy Świętej. Jak stanąć w obronie Anny Zawadzkiej, by się nie skompromitować? Zadaniu nie podołała Helsińska Fundacja Praw Człowieka.