Kursy z tolerancji i wolności słowa

W całej Polsce odbywają się kursy z tolerancji i wolności słowa. Trudnej roli wytłumaczenia masom robotniczo-chłopskim na czym to wszystko polega podjął się aktyw partyjny wspierany przez instruktorów elgiebete.


Jako pierwsi w warsztatach wzięli udział policjanci, którzy już wiedzą, że zatrzymywać mogą jedynie kułaków i reakcjonistów. Najlepiej przy użyciu pałki i gazu. W żadnym wypadku jednak nie można im tknąć osób elgiebete, które mają moralny immunitet chroniący je przed wszelkimi konsekwencjami prawnymi. Dzięki warsztatom policjanci wiedzą również, że gdy nie uznają moralnego immunitetu, to muszą liczyć się z tym, że zostaną zwyzywani od psów lub innych zwierząt. Dokładną listę określeń można znaleźć w magazynie „Der Sturmer”.

Ale nie tylko policja była uczestnikiem kursów z tolerancji i wolności słowa. Specjalnie szkolenia przeprowadzono w redakcji radia Nowy Świat, które założyli uchodźcy z Programu Trzeciego Polskiego Radia. Szkolenia były konieczne, bo aktyw radiowy nazywał Michała Sz. Michałem Sz. a nie Margotem. Na szczęście członkom redakcji zrobiono testy i wirus transfobii został wykryty. Zarażony był tylko Piotr Jedliński, który już został zwolniony i odesłany na kwarantannę. W taki oto sposób dzięki instruktorom elgiebete powstało jeszcze lepsze radio Nowy Wspaniały Świat, w którym lud pracujący miast i WSI usłyszy tylko takie treści, które uzyskały specjalny certyfikat postępu i tolerancji. Na tym przecież polega wolność słowa. Że każdemu wolno obrażać kaczystów i ideowych wsteczniaków, o ile oczywiście używa się odpowiednich końcówek. By żyło się lepiej!

Podobne

Ostatnio poruszane tematy