Międzyludzie i zapaść semiologiczna

Abdulrazak Gurnah, tegoroczny noblista, mówił, że ludzie poddani kolonizacji stają się czymś pośrednim pomiędzy swymi przodkami a kolonizatorami. Nie są już dziedzicami swojej kultury, którą nauczono ich uważać za prymitywną i której się wstydzą, ale nigdy też nie stają się tymi „białymi ludźmi”, którymi chcieliby być.


My też mamy problem z takimi międzyludźmi, tym większy, że to, co oni sobie wyobrażali – jakiś „naród europejczyków”, do którego mieli nadzieję zostać przyjęci – rozwiewa się jak fatamorgana. Pozostaje zagubienie i pogubienie.
Zewnętrznym tego znakiem jest całkowite pomieszanie znaków i pozbawienie ich sensu – właśnie zapaść semiologiczna. Pozostaje tylko znak ślepej nienawiści, czystej, negatywnej emocji – wulgarny bluzg.

Podobne

Ostatnio poruszane tematy