Na prawo od ekranu

Jerzy Wolak – kino zaraża nieuleczalnie.

Koronawirus w Polsce najmocniej uderzył w miejsca kultu. Nie tylko katolickie. Wszystkie. Pogańskie świątynie zostały wręcz potraktowane surowiej niż kościoły, których nie zamknięto i nieliczna garstka wciąż może stosować się do słów naszego Pana, że „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię Moje, tam Ja jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Zwłaszcza, że piątka to więcej niż dwóch albo troje. A przybytki marności tego świata – dyskoteki, nocne kluby, kasyna, galerie, stadiony i kina – stoją na głucho zamknięte. Za jakie grzechy, dobry Boże?

Podobne

Ostatnio poruszane tematy