Ukochana konstytucja

Duda stanie przed Trybunałem Stanu – takie świeckie proroctwo wygłosił ostatni prezydent Polski Ludowej Bronisław Komorowski. Powodem oczywiście jest złamanie świętej konstytucji. W dodatku Duda zamiast ją skleić, to chce tworzyć nową. Dlatego tow. Komorowski nie będzie brał udziału w żadnych konsultacjach dotyczących zmiany konstytucji.

Samą zaś propozycję rozmów skwitował w szczerych prostych słowach: „To tak jakby zaprosić kryminalistę do dyskusji nad kodeksem karnym”. W napływie szczerości wyznał też: „konstytucja obowiązująca w czasie, kiedy ja pełniłem funkcję prezydenta nie była przeze mnie ukochana”. Słowa te jednak nikogo nie zdziwiły. Nie od dziś bowiem wiadomo, że ukochaną konstytucją Bronisława Komorowskiego jest konstytucja lipcowa z 1952 roku opracowana na bazie wielkiej konstytucji stalinowskiej obowiązującej w bratnim Związku Radzieckim. Jest to najdoskonalsza i najukochańsza konstytucja, której wierny był, jest i zawsze będzie lud pracujący miast i WSI. By żyło się lepiej!

Podobne