W imię „Chrystusa” i „Ewangelii”

Myśląc Ojczyzna – red. Stanisław Michalkiewicz

Film wywołał potężny rezonans, zwłaszcza w środowisku autorytetów moralnych i ludzi przyzwoitych, co to rozpoznają się po zapachu – ale również wśród duchowieństwa, z którego szeregów kilku księży z hukiem wyleciało, a wielu innych zaczęło bić się w piersi. Co prawda nie wszyscy biją się z jednakowym entuzjazmem, ale tych, którzy jeszcze nie złożyli samokrytyki, autorytety moralne nieubłaganym palcem już dźgają w chore z nienawiści i obłudy oczy.

Podobne

Ostatnio poruszane tematy