Wszyscy dziś żyjemy w świecie Janusza Zajdla

Mistrzowi polskiej SF dzieje się wielka krzywda. Z Janusza Zajdla zrobiono faceta od politycznych aluzji do komuny.


Tymczasem 30 lat po upadku PRL, w dobie masowego odbierania wolności i własności w imię walki z zagrożeniem epidemiologicznym, jego powieści, opisujące manipulowanie społeczeństwami za pomocą wzbudzania strachu, masowej histerii i fałszowania obrazu świata, czy totalną inwigilację i kontrole za pomocą komputerowych algorytmów, stały się jeszcze bardziej aktualne niż były w momencie powstania.
Rafał Ziemkiewicz

Podobne

Ostatnio poruszane tematy