Strona główna / Opinia / Jeśli Kaczyński mówi „jeśli”

Jeśli Kaczyński mówi „jeśli”

Takiej podłości nie znała historia ludzkości! To miała być cudowna noc demokracji, podczas której cudowne liczenie głosów miało sprawić, że kaczyści stracą większość a siły postępu zawiążą wielką koalicję, w ramach której tow. Kidawa-Błońska miała zostać premierem, Kosiniak-Kamysz – ministrem rolnictwa a Biedroń – ministrem transportu.

Niestety komisje wyborcze nie były dość rozgrzane i kolejna noc długich dziobów stała się faktem. Co wcale nie oznacza, że Kaczyński wygrał. Wytłumaczył to w szczerych prostych słowach tow. red. Tomasz Lis:

„Według mnie ten wynik PiSu jest słaby. Relatywnie słaby. Oczywiście ktoś powie – człowieku co ty opowiadasz, partia zdobyła 43,6, żadna partia w Polsce przez 30 lat takiego wyniku nie zdobyła – więc w tym sensie jest to sukces. Natomiast nie o takim wyniku myślał Jarosław Kaczyński. Jarosław Kaczyński zaczyna swoje wystąpienie od JEŚLI”.

Tak, jeśli Kaczyński zaczyna od JEŚLI to wiedz, że coś się dzieje i na pewno nie jest to sukces. Najgorsze jednak jest to, że postępowo-demokratyczni posłowie nie tylko nie zasiądą w ławach rządowych, ale przez najbliższe cztery lata będą musieli słuchać przemówień posła Brauna rozpoczynających się od słów „Panie Marszałku Wysoka Izbo Szczęść Boże”. I jak w takich warunkach realizować sztandarowe hasło: By było tak jak było! By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!

+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *