Michalkiewicz komentuje lęk niektórych środowisk przed postacią o. Kolbego.
Twierdzi, że powód jest natury teologicznej – przedwojenna krytyka środowisk żydowskich przez duchownego sprawiła, że został on uznany za „antysemitę”. Publicysta zastanawia się, czy w dzisiejszych czasach, przy obecnej postawie hierarchii kościelnej, taka kanonizacja byłaby w ogóle możliwa.














