Fakty dla ludu pracującego (24 II’16): Kiszczak, Wałęsa-bohater i winda grozy

Kiszczak trzymał różne dokumenty. Pisali do niego różni ludzie. Ale to nie ważne. Ważne, że miał zdjęcia Lecha Kaczyńskiego. Co prawda Kaczyński o tym już mówił. Ale wiadomo. No rozumiecie, towarzysze.

Idziemy dalej. Sejmowa komisja miała przemaglować Błaszczaka. Niestety ten wyciągnął z rękawa Kamińskiego, który zaczął mówić o 48 inwigilowanych dziennikarzach i wszystko popsuł.

W ZUSie jest czarna dziura. Pani Jadzia boi się. Kaczyści chcą obniżyć wiek emerytalny. Czarna dziura będzie jeszcze większa. Pani Jadzia umrze ze strachu.

W ciągu 100 dni kaczyści sparaliżowali Trybunał Konstytucyjny. W marcu Ziobro stanie się szefem wszystkich szefów. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie ma już znaczenia. Służba Cywilna jest w gruzach. Kaczystowski blitzkrieg trwa. Europa nas nie lubi.

W Opolu złamał się dźwig.

W Rybniku winda grozy prawie pożarła ludzi.

Pawłowicz broni cyrków ze zwierzętami, które czują się dyskryminowane i będą chciały odszkodowań. Racja jest oczywiście po stronie cyklistów.

Sensacyjne odkrycie. Zdjęcie Wałęsy z Arłamowa. Internowany i ukryty w bieszczadzkich lasach mógł zdradzić Solidarność i poprzeć rząd. Na szczęście tego nie zrobił. To prawdziwy bohater. Gdyby nie on lepiej nie myśleć co by było. Cześć i chwała bohaterom. Ale tym naszym. By żyło się lepiej. Wszystkim.

Podobne