Nie strzelaj do dzika, „adoptuj” świnię i najlepiej sam zgiń człowieku!

Masakra! Holokaust! Mordercy! Zbrodniarze! Obrońcy „praw” zwierząt prześcigają się w wymyślaniu coraz mocniejszych określeń na planowany i – co ważne – konieczny odstrzał 200 tys. dzików. Może więc wzorem trwającej akcji „adopcji” świni czas rozpocząć kampanię „adoptuj dzika”?

Jedzmy karpie i ścinajmy drzewka na choinki!

Ekolodzy odpływają — z resztą nie po raz pierwszy. Chcą delegalizować gospodarstwa hodowlane, bo na jednym z nich podejrzewają nieprawidłowości. Poza tym w ich ocenie mamy nie jeść karpi — bo przed zjedzeniem rybę trzeba zabić, a w święta mamy zrezygnować z choinek, bo tak mówią celebryci… Marek Miśko