Leszek Żebrowski: „Dzieło” płk. UB Tadeusza Kosowskiego wiecznie żywe?

Rzekome ustalenia ubeka, pierwotnie publikowane w organach „Goebbelsa stanu wojennego” zrobiły i robią nadal zawrotną karierę. Otóż napisał on przed laty, że ofiarami ŻW padło 5043 „bezbronnych cywilów” (w tym rolnicy i gospodynie domowe – a gdzie wzorowe dojarki i traktorzystki?), do tego dodał „187 dzieci do lat 14”.


Czyli – ŻW chodzili po lasach i polowali na najmłodszych… Tak, dzieci padały ofiarą działań wojennych, choć te dane są mocno ułomne, w dodatku jednostronne. W ubeckich pacyfikacjach i komunistycznych akcjach terrorystycznych ginęły dzieci, ale kto chce o nich pamiętać… w dodatku komunistyczni funkcjonariusze i ich współpracownicy mordowali kobiety w ciąży. Te dzieci nie były ofiarami ich zbrodniczych działań?

Podobne

Ostatnio poruszane tematy