Oni próbowali zalać polski rynek, nie do końca im się to udało, dlatego że nie potrafią zebrać owoców i dostarczyć ich świeżych do Polski czy do Zachodniej Europy, ale się wycwaniowali i na miejscu mrożą te owoce i zalewają rynek mrożonymi owocami.
W osiemdziesiątym dziewiątym roku była taka szansa, bo mieliśmy najwspanialsze, najzdrowsze, najbardziej ekologiczne rolnictwo w całej Europie, mogliśmy wykarmić tę Europę, mogliśmy wykarmić Rosję, Ukrainę, Białoruś, a to wszystko zostało zmarnowane.




















