Seryjny samobójca – wątek Leppera

Stanisław Michalkiewicz

Już „samobójstwo” śp Leppera wzbudzało co najmniej wątpliwości, iż coś tu jest nie tak. Że seryjny samobójca tym razem przegiął i się totalnie wyłupił, a jego złapanie będzie kwestią dni. Że przecież nie da się ludziom trzeźwym i posiadającym przynajmniej dwucyfrowy IQ wmówić, że tak silny i odporny psychicznie facet jak Lepper, coby o nim nie mówić, to jednak rodzinny gostek, wziąłby się i powiesił mając ciężko chorego na raka syna. Łatwiej byłoby spytać, a kiedy to Lepper nie był zadłużony….
Nic z tego, tzw opinię publiczną, czytaj lemingów łykających rządową propagandę jak głodne pelikany – można formowanie dowolnie, pod dowolnie wybranym kątem. Dla tych ludzi wszystko jest możliwe. W ich matrixie za wszystkim i tak stoi Kaczor, kler z Watykanem, a okradają nas systemowo proboszcze wiejskich parafii…

Podobne