Wirus, dobrodzieje z ZUS-u i innowacyjne pomysły rządzących

Koronawirus rozgościł się w Europie na dobre. Nasz kontynent po raz kolejny pokazał swoją otwartość i przyjął azjatyckiego gościa do siebie. Polacy nie mogli być gorsi, czym prędzej pobiegli do sklepów po chleb i sól…a także papier, ryże, makarony i inne smakołyki. W końcu nie wiadomo, co nowy gość lubi!

Państwo polskie również postanowiło się godnie zaprezentować. Na początek pokazało to, z czego słyniemy najbardziej – biurokrację. Okazuje się, że nawet w stanie podwyższonego ryzyka nie można zapominać o urzędnikach. Cóż za pamięć i troska! A przy okazji i zwykli Polacy się czymś zajmą. Nie było co robić w domu? No to teraz mogą się czymś zająć i usiąść do wypełniania dokumentów. Dobre to nasze państwo, prawda?
Okazało się również, że wirus jest rasistą. A nawet jeśli nie sam wirus, to na pewno jest nim Donald Trump, który ma czelność uparcie nazywać wirusa chińskim. W całym tym zamieszaniu i ogólnym wariactwie musiało znaleźć się również miejsce dla pani Sylwii Spurek. Co więcej, przekonaliśmy się, że nawet lewica potrafi zmienić myślenie, gdy znajduje się w obszarze bezpośredniego zagrożenia – Finlandia znakomitym przykładem.
A do tego wszystkiego Unia Europejska, Niemcy i Włosi. Oj, działo się w tych ostatnich dniach!
Rafał Otoka-Frąckiewicz/wsensie.tv

Podobne

Ostatnio poruszane tematy