Bix Aliu, czyli bezczelna Ameryka

Zgodnie z repninowską tradycją, ambasador bratniego mocarstwa ma moc pouczania Polaków i dyrygowania, co im wolno w swoim, jak sądzą, kraju, a co mają robić na polecenie większych i mądrzejszych. Z tym, że USA latami poddaństwa rozbezczelniliśmy tak, że w ich imieniu robi to już nawet nie ambasador, ale pod jego nieobecność niski rangą urzędnik ambasady.