Żeby w czasie pokoju się nakraść, to trzeba się strasznie napracować, a tu nagle wojna, miliardy dolarów przelatują z szybkością światła ponad granicami i tu dopiero jest Eldorado....
Powinno się ich obciążyć majątki, doprowadzili do patologii, więc zabierzmy im wszystkie majątki i za to sfinansujmy służbę zdrowia....
Widmo katastrofy przy jarmarkowym stoisku....
My do końca nie wiemy, kogo ci sędziowie powołani przez pana prezydenta będą słuchali, no i w związku z tym nadal pozostajemy w rozkroku...
On nie zamierza wyjąć belki z oka swego, tylko próbuje wyjąć coś z oka Bractwa...
Jakbym miał to wytłumaczyć jednym zdaniem, to ktoś chciał chronić własny tyłek...























