To zbieranie podpisów w Krakowie to jest koszmar, albo nikt nie jest z Krakowa, albo nikt nie lubi Brauna. Tagi:demokracjaKrakówSebastian Pitońwybory samorządowex.brPrevious ArticleNiezwykłe teorie o tajemniczych podszeptachNext ArticlePowrót dawnych sympatii na kontynencie Podobne Jakiś fajny poręczny mały stan wojenny byłby lekiem na wszystkie ... 19 października 2026 To, że jesteśmy obywatelami Unii Europejskiej, to jest tylko posz ... 19 października 2026 Ile to jeszcze będzie trwało, ile jeszcze damy sobie odbierać wol ... 19 października 2026 Zostaw odpowiedź Anuluj pisanie odpowiedziTwój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *KomentarzNazwa * Adres email * Witryna internetowa