Jest nadzieja

Coś jakby drgnęło w polskiej polityce.


Pokazano, że można się targować nie na zasadzie „zagłosujemy z wami ale dajcie naszemu stołek wiceministra albo przynajmniej zastępcy kierownika miejskiego basenu” ale – jak ton zrobił Kukiz, i jak zaoferowała Konfederacja – „zagłosujemy z wami, jeśli przegłosujecie naszą ustawę o sędziach pokoju albo o zakazie segregacji sanitarnej”. Takie targi należy jak najbardziej popierać, obyż cała polska polityka polegała na takim handlowaniu głosami!
Powiecie, że wiara w to trąci naiwnością? Może, ale jak pisał klasyk „trzeba się czepiać słonecznych promieni”.
Rafał Ziemkiewicz,

Podobne

Ostatnio poruszane tematy