„Orban, jesteś śmieciem!” – czyli podwójne standardy Tajaniego

Trudno nadążyć z raportowaniem wszystkich przykładów podwójnych standardów w sercu UE. Nie chcę epatować ciągle słowami „skandal” i „hipokryzja” — ale ciężko to inaczej komentować.

Przewodniczący Tajani jeszcze dwa dni wcześniej grzmiał, że nie pozwoli, aby na tej sali kobiety były nazywane „gorszymi” — i chociaż nikt tak nie mówił, to będzie nakładał kary za samo podejrzenie, że mógłby chcieć… Ale nazwanie kogoś ŚMIECIEM, już nawet nie mówiąc, że premiera państwa członkowskiego, ale kogokolwiek — to już nie jest taka łatwa sprawa. Śmieć najwyraźniej niekoniecznie oznacza kogoś gorszego. No bo niby jak tu nazwać kogoś, kto się nie słucha Brukseli?

Podobne