Rakieta rzeczywiście spadła, ale nie na oddalony o 50 km Lublin, nie na oddalony o 20 km Kraśnik, tylko taktownie eksplodowała w odległości 500 m od najbliższej zagrody.
Akurat tak się szczęśliwie składa, że Narodowy Bank Polski kupił ponad 600 ton złota, w związku z tym, jeżeli przyjdzie już później do płacenia za korzystanie z radosnego przywileju braterstwa broni, to mamy czym płacić.



















