Krzysztof Stanowski wkręcił Zbigniewa Stonogę!
Przy okazji skompromitowało kilku tuzów dziennikarstwa (i nie tylko) tworzących w mainstreamie. Tych samych, którzy tropią na prawicy rzekomych ruskich agentów. Tymczasem zapomnieli, że prawdziwy ruski agent działał wśród nich i popierał ważne dla nich inicjatywy.




















